Nie daj się zbankrutować
Od niedawna w Polsce pojawiła się możliwość ogłoszenia prywatnego bankructwa. Taka informacja ucieszyła mnóstwo osób, które posiadają ogromne długi w bankach oraz innych instytucjach, których nie mogą spłacić.
Możliwość ogłoszenia bankructwa przez wiele osób została uznana jak wybawienie (czyt. umorzenie) długów. Prawda jest taka, że po pierwsze konsument musi udowodnić, iż dług, który na nim ciąży nie powstał, z powodu nieracjonalnego i nieodpowiedzialnego zaciągania pożyczek. Jeśli sąd nie oddali wniosku o bankructwo, pozostaje kolejna sprawa – majątek konsumenta zostaje sprzedany i przez 5 lat nie może on skorzystać z pożyczek i kredytów bankowych.
Media coraz częściej podają informacje o rosnącym długu Polaków wobec banków. Rośnie on głównie za sprawą masowo zaciąganych kredytów gotówkowych oraz nieodpowiedzialnego korzystania z kart kredytowych. Wykorzystanie z pozoru niewielkich pożyczek do sfinansowania min. zakupu sprzętu elektronicznego, samochodu, remontu, a co gorsze, wszystkiego naraz, może szybko wprowadzić w spiralę długów.
Cierpią na tym również banki, które przed nadejściem kryzysu proponowały klientom najtańsze kredyty, które można było otrzymać od ręki w 15 minut. Dziś mają one problem ze ściąganiem należności, od swoich wierzycieli. Aby zdobyć pieniądze banki proponują obecnie atrakcyjne lokaty (porównując do wysokości stóp procentowych), a co najważniejsze niechętnie przyznają kredyty konsumenckie.
Nikt nie lubi mieć długów, ale jak zdajemy sobie świetnie sprawę, nasza gospodarka oparta jest na pożyczkach. Aby nie musieć korzystać z bankructwa konsumenckiego, powinniśmy świadomie zaciągać każde zobowiązanie.