Kampania reklamowa z Derrickiem Rose

Adidas prezentuje oryginalną ogólnoświatową kampanię koszykówki z Derrick Rose w roli kluczowej, który przygotowuje się do powrotu do wielkiego sportu (czytaj NBA) po zabiegu więzadła krzyżowego.

buty adidasDerrick Rose współpracuje z firmą Adidas od samych początków swojej kariery w NBA i w tym wypadku nie ma wyjątków przy reklamowaniu butów adidasa adiZero Rose 2 i „adidas jest wszystko w” kampanii.

Po zabiegu 12 maja, specjaliści zakomunikowali, że będzie od 8 do 12 miesięcy po okresie rehabilitacji jednym z najbardziej kosztownych zawodników Bulls w momencie kiedy wróci do swojego zespołu. Wspieranie atlety jest bardzo ważne dla sponsora, Adidas we kooperacji z 180LA stworzył cyfrowe wideo „The Return of D Rose”. To jest bardzo ciekawy cykl odcinków dokumentalnych, który zadebiutował w tym tygodniu na stronie adidas Basketball Facebook.

Dokument daje szansę fanom wejść za kulis, patrzeć na powrót Derricka pod kontem różnorakich względów, takich jak jego najbliżsi – przyjaciele i rodzina. Fani będą zdołali zbliżyć się do swojego ulubionego gracza od strony prywatnej i towarzyszyć mu mentalnie w momencie jak odzyskuje pełnie zdrowia. Ekskluzywne video, to produktu, który ma pokazywać jak tak genialny zawodnik jest tylko człowiekiem i jak zmaga się każdego dnia z kontuzją .

buty adidasKażdy może akompaniować w powrocie Dericka Rose, który ma taki ogromny wpływ na sławę ligi NBA. Fani posiadają dostęp do video na stronie Facebook koszykówki adidas.

Dzięki takim zawodnikom jak Derick Rose koszykówka jest tak spektakularna. Jeżeli ktoś nie widział jak wygląda kontratak wykonaniu tego gracza, to nie widział koszykówki. Trudno nie kochać tego gościa, ma tylko 188 cm wzrostu, a wejście pod kosz nie stanowi dla niego kłopotu. Jest również wzorem człowieka, który kocha swoje miasto i drużynę. Urodzony w Chicago, jest zawodnikiem w Chicago – Michel Jordan ma wartego siebie następce. Całkiem możliwe, że po zakończeniu kariery Derick Rose doczeka się pomniku takiego samego jak ma Jordan przed halą Bullsów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *